W tej chwili trwający sezon Formuły Pierwszej jest niezwykle fascynujący i rozsądnie być świadomym tego faktu. Batalia o światowe mistrzostwo w ostatniej dekadzie opanowana została przez kierowców Mercedesa, a konkretniej mówiąc Hamiltona. Zawodnik z Wielkiej Brytanii w zeszłorocznym sezonie zwyciężył siódmy tytuł mistrzowski F1, co dało mu szansę zrównania się w ilości tytułów z fantastycznym Schumacherem. Jednak angielski zawodnik w trwającym właśnie sezonie nie ma już jednak aż tak łatwo w drodze po kolejny tytuł mistrzowski. Spowodowane to jest pojawieniem się w stawce kierowców Verstappena Maxa, który też śni o tym, aby zwyciężyć tytuł mistrzowski. Batalia pomiędzy tymi zawodnikami już od pierwszego wyścigu jest bardzo mocno zatwardziała i naprawdę trudno obstawić który z nich na koniec sezonu będzie triumfować. Wyścig we Włoszech, czyli GP Monzy był następną rundą walki tych 2 kierowców. To wyjątkowy tor dla sporego grona zawodników, a w ten weekend w bolidzie zjawił się Kubica który miał zastąpić Raikkonena Kimiego, który zachorował na COVID.

Fanom motoryzacji zasiadającym na widowni zmagania eliminacyjne do wyścigu o GP Włoch zapewniły dużo pasjonujących emocji. Fantastyczną batalię, z której najlepiej wyszli Ricciardo Daniel i Verstappen Max zafundował sympatykom pierwszy zakręt ścigania niedzielnego. Niezwykle istotne dla ciągu wyścigu były wizyty kierowców w boksach. Właśnie po zmianie ogumienia doszło do zaskakującego wypadku. W niesamowicie ciasnym miejscu rywalizowali obecny mistrz Formuły 1 i Verstappen i w chwili, gdy zdawać się mogło, że to koniec rywalizacji, kierowcy uderzyli się kołami, a samochód Verstappena wylądował na samochodzie sterowanym przez zawodnika Mercedesa. To bez najmniejszych wątpliwości była niespodziewana chwila dla widzów obserwujących na torze, lecz nikomu nic nie dolegało. Na tym incydencie korzyść zyskali kierowcy McLarena, którzy wyścig zakończyli na dwóch najwyższych pozycjach. Rywalizację o Grand Prix Monzy wygrał Australijczyk Daniel Ricciardo, a na pozycji numer dwa znalazł się Norris. Dla McLarena to bez żadnych wątpliwości fantastyczne dokonanie i ten rezultat znacznie pomoże im w batalii o 3 pozycję w konstruktorów klasyfikacji.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz